
Dlaczego nie publikujemy zdjęć dzieci uczestniczących w naszych działaniach?
🟥🟥 W Fundacji Kolos wychodzimy z jednego, bardzo prostego założenia: wizerunek dziecka to przestrzeń absolutnie nienaruszalna. A Internet, choć potrafi być pomocny i inspirujący, stał się miejscem, w którym nawet najniewinniejsza fotografia może zostać wykorzystana w sposób całkowicie poza kontrolą rodzica, opiekuna czy organizacji.
🟪 Realne zagrożenia: od dark webu po deepfake.
Zdjęcia wrzucone do sieci można skopiować jednym kliknięciem. A kiedy tylko opuszczą nasz profil — mogą trafić w naprawdę niebezpieczne zakątki Internetu.
Statystyki NCMEC są brutalne: niemal połowa zdjęć wykorzystywanych przez sprawców molestowania dzieci pochodzi z materiałów opublikowanych wcześniej przez dorosłych.
To pokazuje, jak łatwo niewinny kadr np. z zajęć, wydarzenia, wyjazdu, może zostać przechwycony, udostępniony dalej i ostatecznie wylądować na tzw. Dark webie — w miejscach, gdzie pedofile wymieniają się zdjęciami i filmami.
Do tego dochodzi nowe zagrożenie: deepfake. Dzisiejsza technologia pozwala stworzyć realistyczny obraz lub film z twarzą dziecka, które nigdy w nim nie wystąpiło.
Skutki❓
❗fotomontaże o charakterze seksualnym,
❗materiały, które mogą latami „żyć własnym życiem”,
❗ryzyko oszustw podszywających się pod dziecko (np. Głos i wizerunek wygenerowane przez AI).
🟪Kradzież tożsamości dziecka (digital kidnapping).
Coraz częściej spotyka się też zjawisko tzw. Digital kidnapping — ktoś kradnie zdjęcia cudzego dziecka i tworzy fałszywy profil, udając jego rodzica. Taki profil może służyć wyłudzaniu pieniędzy, budowaniu fikcyjnych historii, a nawet podszywaniu się pod rodzinę.
I tu wracamy do sedna: Internet nie zapomina.
Raz wrzucone zdjęcie może być przerobione, skopiowane, wstawione w inny kontekst — i nie ma żadnej gwarancji, że zniknie, nawet jeśli usuniemy oryginalny post.
Nasza zasada — zero zdjęć dzieci.
Właśnie dlatego Fundacja Kolos stosuje zasadę, z której jesteśmy bardzo dumni:
Nie publikujemy zdjęć dzieci z naszych zajęć, wydarzeń ani jakichkolwiek aktywności.
Robimy to po to, by:
🔴 chronić ich bezpieczeństwo,
🔴 nie narażać ich wizerunku na przechwycenia, manipulacje i nadużycia,
🔴 dawać rodzicom pewność, że ich dzieci są u nas w pełni bezpieczne — również cyfrowo.
To świadoma decyzja, wynikająca z troski i odpowiedzialności.
To także fundament zaufania, które budujemy z rodzinami każdego dnia.
I tego będziemy się trzymać — bez wyjątków.
🟥🟥 Zachęcamy również wszystkich dorosłych — rodziców, opiekunów, specjalistów, nauczycieli i osoby pracujące z dziećmi — aby przyłączyli się do odpowiedzialnej praktyki niepublikowania wizerunku dzieci w Internecie.
To nie jest trend, chwilowa moda ani restrykcja „na wyrost”.
To świadomy wybór, który chroni dziecko dzisiaj, jutro i za wiele lat.
Każda fotografia opublikowana w sieci staje się częścią cyfrowego śladu dziecka.
To ślad, nad którym ono samo jeszcze nie ma żadnej kontroli, a który może mieć realne konsekwencje: od naruszenia prywatności, przez ryzyko wykorzystania zdjęcia, aż po budowanie tożsamości dziecka przez pryzmat cudzych decyzji.
🟪Dlatego zapraszamy do przyjęcia tej samej zasady, którą kierujemy się w Fundacji Kolos:
Brak zdjęć dzieci w przestrzeni publicznej to nie brak dumy, nie brak pokazania efektów pracy —to wyraz szacunku do ich prawa do bezpieczeństwa i godności.
🙏 Dołączcie do praktyk Fundacji Kolos.
Twórzmy razem środowisko, w którym dziecko ma nie tylko wsparcie i rozwój, ale i pełną ochronę — również cyfrową.
🟥🟥 Zdjęcia, grafiki i materiały wykorzystywane w naszych plakatach, postach i filmach pochodzą wyłącznie z licencjonowanych baz danych.
To kolejny element naszej odpowiedzialności: pokazujemy działania Fundacji, nie naruszając prywatności dzieci, które nam zaufały.
Moc serdeczności
Zespół Fundacji Kolos

